Wylądowawszy w Maroku poczutem się jak człowiek z innej planety. Aby przekazać to moje zdziwienie, szacunek dla kultury, postanowiłem opowiadać światłem, forma, plastyka, a nie konkretami, by nie pozbawić oglądających możliwości własnej interpretacji. „Bajka. Jak bowiem inaczej można nazwać przestrzeń zbudowana z elementów znanych mi tylko z baśni i filmów. To dla mnie rodzaj fikcji, teatru, którego aktorzy, przybrawszy niezwykłe dla mnie formy, odgrywają w swojej scenografii prozę swojego życia. A do tego unosząc głowę wyrzucają w moim kierunku z uśmiechem na twarzy okrzyk: Ali Baba! Jak się masz? Po czym znikają w czeluściach mrocznego średniowiecza. Rejestruje wiec dzień w dzień, noc w noc te zjawy w świetle i otoczeniu znanym mi tylko z wyobraźni dziecka i spieszę się jak mogę, aby wykraść jak najwiecej obrazków, zanim ten piekny sen minie.” Tomek Sikora