"Chopin. Nastroje kompozytora w fotograficznych obrazach Tomka Sikory” Kiedy w 1982 roku znalazłem się poza ojczyzna, tym razem ze świadomością, ze może nigdy nie będzie mi dane do niej powrócić dotarto do mnie jak bardzo muzyka Fryderyka Chopina była przesiąknięta nostalgia. Wspomnienia z dawnych lat związane z Polska, i wszystkim co dotyczy jej kultury, obyczajów pojawiały się w mojej głowie podczas snu i na jawie w formie obrazów w różnym stopniu czytelnych, od zamazanych prawie kompletnie sytuacji, odzie majaczy forma i światło nasycone spokojem i sielanka, do bardzo realnych, wypełnionych barwa drzew jesiennych, zapachem palonych liści, szumem wiatru zimnego czy skrzypieniem mroźnego śniegu pod nogami. Fryderyk Chopin, zanim opuścił na zawsze swój ukochany kraj w połowie swego życia, sporo podróżował po Polsce. Przyglądał się wspaniałej przyrodzie, ludziom w chłopskich chatach, kobietom pracujących w polu, czy wieszającym bieliznę. To nie tylko inspirowało wrażliwego kompozytora. To budowało obraz miejsca narodzin, dzieciństwa i tych wszystkich beztroskich chwil do których wraca sie z najwieksza przyjemnością w życiu dorosłej odpowiedzialności i rozczarowań. Te wspomnienia słodkie i kolorowe zakrzątają nasza wyobraźnie coraz mocniej, majaczą obrazami często szczątkowymi, jakimiś fragmentami wydarzenia, zamazanymi obrazami prawie nie do zidentyfikowania, ale jakże upragnionymi.