Pałac w Wilanowie… Siedzie w komnacie Królowej. Półmrok. Cisza. Zamykam oczy, aby usłyszeć to czego nie słychać, aby zobaczyć to czego nie widać. Powoli przenoszę się w inne czasy. Kiedy otwieram oczy czuje, ze otaczają mnie postacie z obrazów. Jedna z nich gwałtownie ozywa jasnością smugi słonecznego światła. Inna, z głębokiego cienia patrzy na nia. Coś je łączy. Chce, aby tak zostało... Robie zdjęcie pierwszej twarzy, po czym na tej samej klatce drugiej. Czy mam prawo tak mocno ingerować w powstałe niegdyś dzieła? Collage ilustruje moje emocje i wyobraźnię, która przenosi mnie w tamte odległe już czasy, czasy ludzkich losów i pragnień. Na taka podróż namawiam czytelników.