Melbourne, Warszawa, London, Kraków, Cape Town, Poznan, Zanzibar, Gdansk, Aix-en-Provence, Paris, Berlin, Bielsko Biała, Sofia, Adelaide, Wrocław, New York, Singapore, Hong Kong, Chicago, Tel Aviv itd. Co łączy te miasta i wiele innych na świecie ? Ulice, które nie mówią głosem ludzkim, ale opowiadają szablonami, wlepkami, napisami na plakatach. Od 10 lat odkrywam te miasta właśnie poprzez nieoficjalny obieg. Fotografuje cos, co jest dokumentem nastrojów społecznych. A o czym mówią owi anonimowi twórcy ? A no o tym co im na sercu leży, od bardzo osobistych uczuć po największe problemy świata. Sa to w wielu przypadkach wzruszające działania plastyczne, bowiem szablony poddane naturalnemu procesowi starzenia w warunkach zewnętrznych, nabierają niezwyklej patyny, patyny czasu.Te przetarte, z czasem zlewające się z podłożem obrazy, raz jeszcze podkreślają najbardziej oczywisty proces, proces przemijania.